Blomedia: trzy nowe blogi i kubeł zimnej wody

Opublikowano: 2009-01-16 o 8:12, autor: ruiz

Blomedia to sieć do niedawna posiadająca w porfolio dziesięć blogów. Właśnie dołączyły trzy kolejne: Lajfmajster, SIMblog i PCblog. Różnią się tematyką, ale wszystko inne je łączy: ten sam design, ta sama metoda tworzenia kontentu, ten sam niski poziom.

Blogi

Lajfmajster to blog, który „pomaga radzić sobie w pracy, w życiu, z komputerem i z wszystkimi tymi maszynami, które coraz liczniej nas otaczają”. Czyli tak trochę o tym, trochę o tamtym, ale nie za dużo, by nie poradzić na dobre i nie zamknąć bloga. Znalezienie poważnej wtopy nie zajęło mi wiele czasu. Oto mamy poradnik o zwiększaniu mocy WiFi. Pomyślałem, że i ja mogę zrobić dobrze mojemu WiFi. Wszedłem w ustawienia i okazało się, że moje WiFi ma tylko dwa z pięciu wymienionych w poradniku ustawień, w zamian ma jednak kilka innych, których autor na screenach nie miał. Wniosek: autor poradnika opisał jedynie, jak podkręcić jego własne WiFi.

SIMblog skupia się na komórkach. Znajdziemy tam np. taki news. Proszę go przeczytać. A teraz moja wersja: „Qik.com umożliwia videostreaming z komórki z pomocą dedykowanej aplikacji.” Ta sama wartość informacyjna, nieprawdaż? Uwagę o tym, że videostreming jest transferożerny, można było sobie darować. Czytelnicy nie są idiotami.

PCblog to blog o komputerach i to właściwie tyle. Gdybym dostał złocisza za każdy polski blog „o komputerach”, smażyłbym się teraz ma Majorce.

Blomedia

Zacznijmy od designu, bo ten jest OK. Chociaż blogi Blomediów stoją na WordPressie i się do tego nie przyznają, skórkę mają naprawdę dobrą. Jest czytelnie, lekko, a elementy integrujące blog z innymi blogami w sieci, choć położone na kilku obszarach strony, wchodzą gładko. Podobnie reklamy: jest tak kolorowo od screenów, że trudno odróżnić reklamy od kontentu. To plus.

Sieć blogów jako model biznesowy to kompletna klapa. Wyobraźmy sobie taką sytuację: kilku bloggerów, których łączy jedna uczelnia, decyduje się na założenie sieci blogów. Jeden pisze o genetyce, drugi o hodowli trzody, trzeci o polimerach, a czwarty o archeologii. Odmienne są tu tematyka i zakres, ale chłopaki mimo tego postanawiają zacząć intensywną wzajemną promocję. Majstrują widżet, a czytelnik się dziwi: „WTF? Chciałem czytać o genetyce!” Piszą promocyjne notki, a czytelnik się złości: „Naprawdę, tylko o genetyce!” I tak samo Blomedia: podsunięcie pod nos bloga o innej tematyce, niż posiada ten aktualnie czytany, jest kiepską metodą promocji. Nie ma większego znaczenia, czy blog będzie z sieci, zrzeszenia czy będzie po prostu blogiem kolegi, który pisze na inny temat. A skoro nie ma to znaczenia, nie ma też powodu, by zakładać sieć, a potem świecić sieciowymi oczami, gdy jeden blog coś schrzani.

Chociaż Blomedia dwoją się i troją w tematyce, tak naprawdę nie są stargetowane, o czym dodatkowo przeświadcza mnie mocna promocja na Wykopie, który od dłuższego czasu jest ogólnotematyczny (lub, jak skarżą się sami wykopowicze: zasiedlony przez gimbusy). Same Blomedia proponują stargetowaną reklamę na swoich blogach, ale chętnych jak na lekarstwo.

Newsy bloggerów Blomediów są pisane czystym językiem, co jest kolejnym plus, ale prześlizgują się po powierzchni tematu, przez co stają się atrakcyjne tylko dla tych, którzy dopiero wgryzają się w tematykę bloga, czyli dla noobów. Gdy taki noob już trochę się wgryzie, porzuci blog Blomediów na rzecz takiego, który nie traktuje go jak nooba. Nie jest to niestety sposób nawet na to, by stworzyć przechowalnię dla noobów: pasjonaci lubią rzucać się na głęboką wodę i szybko się nimi stają.

Żeby nie pozostać gołosłownym co do niskiej jakości reszty blogów, podaję trzy przykłady:

  • Notka na Techkulturze.com opisująca wpadkę Applemanii.
  • Proszę porównać sobie ten wpis na Ekoblogii z tym wpisem na Ecoble. Pomijając już nawet „idee, które tu prezentuję” autorki, takie tłumaczenie czy też przetworzenie to poważnie psucie tekstu.
  • I przyczepię się semantyki. W jaki sposób NiezłeKino.pl może być „profesjonalnym blogiem filmowym”, skoro tylko jeden z czterech autorów ma wykształcenie kierunkowe? Pasjonackie blogi nie są w niczym gorsze od rzekomo profesjonalnych. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
  • Źródło informacji: startups.pl (Lajfmajster, SIMblog, PCblog)

    Tagi: , ,

    Komentarze

    1. Mirosław Usidus napisał(a):

      Witam,

      Odpowiadam otwarcie, choć mam wątpliwości, czy powinienem, bo na anonimowe donosy raczej się nie reaguje. To zresztą typowy przykład “odwagi” internetowych komentatorów.

      Może byś tak panie ruiz, zdjął maskę, byśmy dowiedzieli się czy przypadkiem za tym, co piszesz nie stoją jakieś interesiki lub prawdziwe, bądź urojone krzywdy wyrządzone przez Blomedia.

      Co do krytyki.

      Mógłbym się nawet zgodzić z tym, że zdarzają się nam błędy i nieścisłości. Zdarzają się wszystkim – wystarczy przelecieć serwisy informacyjne portali: Gazeta.pl, Onet.pl – by trzymać sie tylko mediów internetowych.

      Ale akurat przykłady, które wyciągnąłeś ruiz są naciągane niczym majtki pod pachami. Naprawdę można znaleźć dobitniejsze przykłady.

      Druga część tej recenzji dotyczy aspektów biznesowych działalności Blomedia i tutaj właściwie trudno komentować, bo to co pisze ruiz pokazuje taką niekompetencję, brak wiedzy i orientacji autora w tym co się w tej branży dzieje, że nie tylko ręce i nogi, ale klawiatura opada.

      Ponawiam apel o ujawnienie sie panie ruiz, abyśmy wszyscy poznali twoje prawdziwe intencje.

    2. Mirosław Usidus napisał(a):

      No i zapomniałem dopisać, kim jestem ;)

      Mirosław Usidus, redaktor naczelny sieci blogów Blomedia

    3. Kira napisał(a):

      Ja tak na moment, bo przypadkiem linka zobaczyłam, weszłam, przeczytałam początek – i ubawiłam się jak norka :> O to konkretnie mi chodzi:

      Wszedłem w ustawienia i okazało się, że moje WiFi ma tylko dwa z pięciu wymienionych w poradniku ustawień, w zamian ma jednak kilka innych, których autor na screenach nie miał. Wniosek: autor poradnika opisał jedynie, jak podkręcić jego własne WiFi.

      Nie masz takich opcji w ustawieniach WiFi, mówisz? Normalnie szkoda… Ale tak ogólnie to zdajesz sobie sprawę z tego, że na świecie są tez inne niż Twoje urządzenia, posiadające inne sterowniki, oraz użytkownicy, którzy sobie potrafią NAJLEPSZY sterownik dobrać (a nie tylko taki co mu zadziała, pal licho jak)? ;)

      Wyszło ci to na zasadzie “ja mam Windows a autor pisze o konfiguracji macOS – no to pisze tylko o swoim kompie, do luftu to jest!”. Naprawdę, bezpieczniej jest się czepiać rzeczy, o których ma się chociaż blade pojęcie…

    4. Arvind Juneja napisał(a):

      Fakt że “moje WiFi ma tylko dwa z pięciu…” wyszło raczej marnie co nie zmienia faktu że ten poradnik to taki destrukcyjny trochę… partyzancko wklejone screeny bez opisu ale ok, to taki szczegół.

      Mnie z kolei powalił komentarz Mirosława, jeśli miałeś przeczucie że takich anonimowych komentarzy lepiej nie komentować to miałeś dobre przeczucie… Czasem lepiej odpuścić…

      Kira, wynocha z blogów i marsz na GL :)

    5. Kira napisał(a):

      Ojesus, kogo moje śliczne oczęta oglądają! :) Dobra, dobra, już sobie idę – dużo tu i tak do czytania nie było i już zdążyłam przejrzeć i sobie opinię wyrobić… :)

      [Tak, prywata to była]

    6. ruiz napisał(a):

      @Mirosław Usidus:

      Nic mi Blomedia nie zrobiły. Nie poczuwam się do zarzutu.

      Fajnie, że można znaleźć dobitniejsze wpadki bloggerów Blomediów. Błąd małej próby uszedł mi na sucho.

      @Kira:

      Mogę używać takiego sterownika, jakiego chcę. Nie wiem, który jest najlepszy. Lajfmajster żadnego mi nie doradził.

    7. Kira napisał(a):

      Ależ oczywiście że możesz używać dowolnego sterownika. A ja mogę innego? Inni też mogą, pozwolisz?

      Nie doradził i nie jest w stanie. Znów Twoje dyletanctwo wychodzi – skąd niby Lajfmajster ma wiedzieć jaki masz sprzęt, na jakim chipsecie, pod jakim systemem go używasz… i czemu właściwie miałby akurat Tobie personalnie coś doradzać? Od tego są serwisy jak się nie znasz, kosztuje to bodaj 50PLN/h – częstuj się. Ogólnie natomiast doradzić się nie da, możliwości konfiguracji sprzętu jest tyle że to by była kilkutomowa książka a nie jeden tekst.

      Serio, pisz o czymś, o czym cokolwiek wiesz. Tu nie wiesz i to widać na pierwszy rzut oka…

    8. ruiz napisał(a):

      @Kira:

      Wiem co to sterowniki. Pamiętam jeszcze, jak żonglowałem sterownikami do 16-megabajtowej RIVY TNT, żeby wycisnąć z niej jak najwięcej. Mogło to być z 10 lat temu. Pamięć nawet podkręciłem bodaj do 98 Mhz. Piękne czasy.

      Wiem także, że różny hardware wymaga różnych sterowników, a różne sterowniki dają różne możliwości konfiguracji. Cały czas piję do tego, że blogger Lajfmajstera o tym nie wiedział.

    9. Kira napisał(a):

      A skąd założenie że nie wiedział?… Podał kilka opcji, które można zmienić. Logiczne jest, że można je zmienić tylko wtedy, jeśli się je ma – prawda? Sam mówisz o nie traktowaniu czytelnika jak idioty – no to czemu w tym wypadku niby chciałeś zostać potraktowany jak idiota i dostać tłumaczenie jak krowie na rowie, że się nie da zmienić opcji, których nie ma? Hmm?

    10. ruiz napisał(a):

      @Kira:

      Tak, to logiczne, że można konfigurować tylko te opcje, które można konfigurować.

      Czytam to tu, to tam różne tutoriale. Jeśli istnieją różnice między konfiguracją czegoś w różnych środowiskach, zawsze są one wyszczególnione. Na Lajfmajsterze nie były, stąd wnoszę, że autor poradnika bądź nie wiedział, że te różnice są, bądź nie skojarzył, że są akurat w tym przypadku, bądź uznał, że to nieistotne. Podtrzymuję, że to poważna wtopa.

      Nie ma co dywagować, co autor miał na myśli. Najprościej byłoby, gdybyś go o to zapytała.

    11. Kira napisał(a):

      Ja? ;) Czy może bardziej Ty zanim taki tekst rzucisz? ;)
      Ale fakt, nie ma co dywagować. Uciekam, miłego jechania po wszystkim jak leci, nieważne czy jest powód czy nie ;)

    12. ruiz napisał(a):

      @Kira:

      Ty, bo masz bliżej. Miałem nadzieję, że szybko zapytasz i zaraz wrócisz z odpowiedzią.

      Za życzenia dziękuję.

    13. [...] zamiaru poświęcać temu tematowi osobnego wpisu, jednak dziś przeczytałem niefortunny wpis “Blomedia: trzy nowe blogi i kubeł zimnej wody” na blogu startupy.org, w którym autor nie zostawił na Blomedia suchej [...]

    Zostaw komentarz (polityka komentarzy)

    XHTML: dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>