iWoman: umiarkowany sukces murowany

Opublikowano: 2009-03-01 o 22:56, autor: ruiz

iWoman to serwis kierowany do kobiet z wyższej klasy średniej, połączenie gazety internetowej i społecznościówki. Został stworzony przez Money.pl w odpowiedzi na profil statystyczny kobiet odwiedzających serwis.

iWoman ruszyła ok. miesiąca temu. Pierwsze artykuły są z początku lutego 2009 r., a info prasowe o starcie na interaktywnie.com z 26 lutego. W przypadku strony nastawionej na kontent nic w tym dziwnego, bo trzeba trochę kontentu zrobić.

iWoman posiada kilka tematycznych działów („Na serio”, „Popkultura”, „Trendy”, „Uroda”) podzielonych dalej na poddziały. Jeśli do czegoś w kwestii wykonania serwisu można się przyczepić, to właśnie w tym miejscu: menu „na skróty”, zawierające podstawową mapę strony (działy i poddziały) jest obecne tylko na stronie głównej, a cofanie się na główną, by pójść na skróty, to już nie jest tak całkiem na skróty. Gdyby mapa była w stopce, było poręczniej i o jeden klik mniej, a tak: przez stronę główną do poddziału wiedzie taka sama droga jak przez navbar.

Poza tym nie ma się do czego przyczepić, jeśli chodzi o wykonanie, a nawet można pochwalić. iWoman przywraca mi wiarę w dwa położone po przeciwległych stronach sidebary, które zazwyczaj są tylko przykrywką dla braku koncepcji na nawigację i jest tam wrzucone wszystko po kolei. Na iWoman po lewej na stronie głównej mamy blogi, toplistę i galerię, czyli lżejsze rzeczy i kontent produkowany przez userki. Po prawej mamy ostatnie wypowiedzi na forum i artykuły, czyli możliwość wgryzienia się w kwintesencję portalu. Także na podstronach działów jest porządek: po lewej nawigacja po poddziałach, po prawej tagi (nie ma nigdzie chmury, niestety) oraz artykuły najnowsze, polecane i popularne. Widać tu logikę.

Wątki na forum mogą być zakładane pod dodawane do bazy artykuły i są powtórką komentarzy pod artykułem. Dziwne rozwiązanie. Komentarze to komentarze, forum to forum, po co dublować treści? Być może ma to być recepta na uniknięcie zwykłej forumowej papki o laktacji i ciążowym bólu stawów, jakiej na portalach dla kobiet pełno.

Do jakości kontentu można się miejscami przyczepić. Znajdziemy np. analizę statystyk zarobków kobiet i mężczyzn zorganizowaną pod nieśmiertelne hasło, że kobiety na tych samych stanowiskach zarabiają mniej. Zaraz obok analizę wyników badania, które wskazują, że kobiet częściej aspirują do posady kierownika, a mężczyźni – do posady dyrektora. No więc jeśli kobiety mają niższe aspiracje, to nic dziwnego, że mniej zarabiają. Można było te fakty skojarzyć.

Miałbym wątpliwości, czy kobiety mające być targetem iWoman, czyli te „powyżej 25 roku życia, mające wyższe wykształcenie, zarabiające powyżej średniej krajowej” tak często będą chciały czytać informacje utrzymane w tonie „kobiety ciągle mają źle” z działu „Na serio”. O ile pamiętam, sukcesy zawodowe są u kobiet ujemnie skorelowane z poglądami feministycznymi.

Blogi oferowane przez iWoman, w przeciwieństwie do samego portalu, są już średnio ładne. Mogą je komentować tylko zarejestrowani użytkownicy. Blogi mogą być zakładane przez wszystkich, jest też kilka blogów zaproszonych gości, a wraz z serwisem startuje konkurs na najlepszy blog. Jeśli ma to być zachęta do założenia bloga, to najlepsza nie jest, ale przy takiej ilości platform blogowych i już piszących bloggerek trudno wymyślić dobrą.

iWoman rusza pod własną marką. Kluczową dla sukcesu tej marki kwestię postawiłbym następująco: Czy stanowiące połowę użytkowników Money.pl kobiety wpadają tam po informacje biznesowe, czy dlatego, że są kobietami? Ergo: Czy w ramach swoich zainteresować biznesowych i ekonomicznych przynależność płciowa jest dla nich istotna? Od tego, jak bardzo jest ona istotna, będzie zależał sukces iWoman. Bo jeżeli nie byłaby istotna w ogóle, niewątpliwe potrzeby związane z przynależnością płciową mogłyby być realizowane na stronach znacznie lepiej do tych potrzeb dopasowanych. Jestem przekonany, że Money.pl zbadało tę lub podobną kwestię i stwierdziło, że warto serwis robić, nie ma więc mowy o tym, by miał on być totalną klapą. Co najwyżej umiarkowanym sukcesem.

Źródło informacji: interaktywnie.com

Tagi: , ,

Komentarze

  1. [...] jest i mini-digg), do trąbnięć, a nawet do pojedynczych wydatków i zdjęć. Podczas gdy np. iWoman stara się scalić komentarze z forum, a w sieci toczy się przegrana batalia o uporządkowanie [...]

Zostaw komentarz (polityka komentarzy)

XHTML: dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>