Perfunauci.pl: ładna społecznościówka z zadatkami na silnik rekomendacji
Perfunauci.pl to serwis społecznościowym dla wielbicieli perfum, w ramach którego powstaje także silnik rekomendacji. Serwis startuje z pokaźną bazą zaślepek perfum, które oddaje do uzupełnienia użytkownikom o oceny, nuty zapachowe, opinie i multimedia.
Nazwa
Nie wiem, czy właściwie wybrano nazwę. Perfumami interesują się głównie kobiety, a domena perfunauci.pl kojarzy mi się z mocno męskim w zasadzie zawodem austonauty. Dopiero w drugiej kolejności z internautami. Pewnie taka kolejność skojarzeń to nie reguła, ale domena perfunautki.pl ciągle jest wolna i myślę, że lepiej określiłaby rzeczywisty target, a obecna domena określa życzeniowy.
Profile
Dwa zasadnicze profile tutaj mamy: profile ludzi i profile perfum. Do tego jeszcze profile marek, zawierające obecne na portalu perfumy danego producenta.
Profile userów zawierają całą aktywność, statystyki na jej temat, ulubione perfumy, znajomych i nuty zapachowe. Wszystko jest bardzo czytelne, między elementami są spore odległości i widać świetnie, jak niewiele sensu ma upychanie profilu na maksymalnie małej przestrzeni, jak to wiele społecznościówek robi. W dodatku elementy są dobrze odróżnione: jak statystyki, to cztery poziome linie, jak znajomi, to gęby w awatarach, jak perfumy, to flakoniki w awatarach, nuty zapachowe na pomarańczowo, a ostatnia aktywność ma w tle co drugiej linii ciemniejsze tło. Zupełnie mi odpadło tutaj bezmyślne przewijanie profilu w górę i w dół z niemym pytaniem: „Gdzie to było?” – a często zdarzało mi się na innych społecznościówkach. Duży plus za to.
Profile perfum, chociaż równie czytelne, mają zasadniczą wadę: zassano do nich opinie z Ceneo, które, jak można się domyślać, są w dużej mierze produkowane przez szeptanych marketerów. Ale nawet pomijając to, to zły pomysł na rozwój serwisu, skoro czasem jest i 20 opinii z Ceneo. Jak się ma user poczuć w takim towarzystwie ze swoją jedną, bogatszą, z wydzieloną oceną trwałości i jakości, z wydzielonymi plusami i minusami? Szczęście w nieszczęściu, przy zdecydowanej mniejszości perfum znalazły się na Ceneo jakieś opinie i nie będzie z tym tragedii.
Silnik rekomendacji
Najbardziej napaliłem się na silnik rekomendacji. Niestety ciągle jest w powijakach i przyjdzie trochę poczekać na jego działanie. Silnik oparty będzie na zbiorowej inteligencji, czyli mieleniu dokładnych danych nt perfum, które wprowadzą użytkownicy, i następnie wypluwaniu prawdopodobnie podobnych perfum. Opisy perfum są dość dokładne (głowa, podstawa, serce – w każdym po kilka zapachów; ja nawet nie wiem, czym się tutaj różni podstawa od serca…). Warto w tym miejscu przypomnieć case strony z rekomendacjami Moje Wino, zawierającą superdokładne opisy win i budującą na ich podstawie rekomendacje. Mimo, że istnieje już ponad rok, nie może zdobyć popularności.
Są już pierwsze wpadki, bo Perfunauci.pl rekomendują podobne perfumy na podstawie niewielkiej liczby opinii, a zdanie jednego usera to za mało, by znaleźć podobne perfumy (wystarcza, by znaleźć podobny do wina domestos). Dobrze jest ustawić minimalny ilość userów, którzy muszą wypowiedzieć się na dany temat, żeby w ogóle pojawiła się jakaś rekomendacja, bo mogą wyjść głupoty.
Model biznesowy
Strona startuje z gotowym modelem biznesowym. Przy każdych perfumach mamy linki do Ceneo. Czasem jest ich kilka, jeśli dane perfumy sprzedawana są np. w kilku różnych pojemnościach. Widać, że to nietrudne, zacząć z monetyzacją przy samym starcie. Jest naprawdę dużo startupów, które dotyczą jakoś przeróżnych produktów, a jakoś niechętnie wdrażają takie rozwiązanie. A przecież wystarczy ładnie opakować, nie narzucać się – i jest gotowa metoda monetyzacji (obecna od samego początku pomaga prognozować przyszłe przychody!).
Podsumowanie
Jest całkiem spoko, mam tylko zasadniczą wątpliwość: co dostaje się w zamian za to, że wklepuje się te wszystkie dane do systemu i czy przypadkiem nie będzie to dla użytkowniczek kiepski deal, uzupełniać bazę za friko? O ile nie jestem absolutnie zwolennikiem marketingowego bełkotu o możliwościach i szansach, serwowanego w miejsce rzetelnej informacji o funkcjonalności strony, to jednak na Perfunautach.pl nie mogę się dopatrzeć słowa o korzyściach z używania strony. Bo tekst z pomocy: „Punkty (przyznawane za aktywność w serwisie – dop. mój) mogą tez zostać użyte do wyłonienia najaktywniejszych użytkowników w danym okresie czasu i przyznania im nagród” zupełnie nie robi na mnie wrażenie („mogą zostać”?!), a bardziej nie dało się go już schować.
Źródło informacji: e-mail
Tagi: polskie startupy, recenzje, rekomendacje, społecznościówki, szeptany marketing, wyszukiwarki
Komentarze (2)
Kategoria:
Trackback:

2009-06-15 o 07:59
[...] połączyć. Wyraziłem co do takich połączeń wątpliwości niedawno przy okazji pisania o Perfunautach.pl. Tzn. oczywiście połączyć można, tylko nie wiem, czy można liczyć na recenzje [...]
2010-08-01 o 20:15
Mnie totalnie przeszkadza szata graficzna tej strony. W szczegolnosci strony glownej… cieniutko…