Pomysł: design osobistych logotypów
Ostatnie parę dni dużo siedzę na flakerze, który ma w sidebarze widocznym dla zalogowanych użytkowników aż pięć widżetów z awatarami: użytkownicy, których ostatnio zacząłem obserwować, użytkownicy wzbudzający emocje, użytkownicy wzbudzający emocje, których nie obserwuję, użytkownicy, którzy ostatnio dołączyli i użytkownicy najbardziej aktywni. Dużo twarzy, dużo obrazków, a w przypadku ostatnich dołączycieli, także duża rotacja.
Żyjemy w czasach wszechobecnego lansu (w dużym uproszczeniu; kto chce, ten w takich żyje). Lansujemy się zdjęciami, awatarami, wycieczkami do Egiptu itd. Widzę po sobie, że o wiele łatwiej zapamiętać mi prosty awatar z kilkoma kreskami na krzyż, niż taki, w którym jest zdjęcie, a jeśli już, to o wiele lepiej zapamiętuje zdjęcie pozowane z sesji fotograficznej (o zgrozo!), dobrze doświetlone i w żywych kolorach. Pewnie nie jestem wyjątkiem.
Czemu by właściwie identyfikacja wizualna ludzi nie miała być tak prosta, jak identyfikacja wizualna marek, które przecież muszą mieć logo?
Grzebnąłem w Google: osobiste / osobowe / personalne logotypy / logo. Cisza. Chyba nic nie przegapiłem. Po angielsku jest coś oczywiście, np. trafiłem na taki poradnik.
No to proponuję: może są designerzy chętni, by spróbować wylansować modę na osobiste logotypy? Oczywiście płatne, robione na zamówienie, podobnie jak logotypy firm. Wydatek duży, ale jednorazowy, a szpan i lans niesamowity. Nie mówię tutaj wcale o współużytkownikach flakera, a o ofercie kierowanej do zwykłych zjadaczy fotek, którym już w oczach się mieni od codziennego przesiadywania na naszej-klasie.pl i Fotce.pl. Gdyby taki przesiadywacz, znajomych podobnych sobie przesiadywaczy, mógł wybić się z tego strumienia zdjęć prostym osobistym logotypem, to chciałby z takiej możliwości skorzystać? Czy byłby skłonny zapłacić te 400–600 PLN?
Pytam, nie wiem. Pomysł świeżutki, sprzed pół godziny.
Komentarze (3)
Kategoria:
Trackback:

2009-04-17 o 07:58
Pytanie jedno mam – po cholerę coś takiego? Jak pamięć do twarzy kiepska, to ją poćwiczyć a nie tworzyć logotypy dla szpanu :P
2009-04-17 o 17:31
Tylko widzisz, niektórzy mają w awatarze swoje zdjęcie (np ja czy wielu moich znajomych) i właśnie po tych zdjęciach jesteśmy rozpoznawani w sieci – np ja jestem tym ‘kolesiem w kasku’ ;)
2009-04-17 o 18:46
No a tło profili, watermarkowanie zdjęć, wizytówki, nadruk logo na iPhone’a (to dopiero szpan!), koszulka z własnym logo, freelancer podpisujący pracę logotypem tak, jak robią to agencje? Generalnie, wszędzie tam, gdzie marki używają logotypów, tam i osoby prywatne mogą. :) I nie chodzi tylko o to, że zdjęcia są rozpoznawalne. Są, jasne, ale gdyby były łatwiej rozpoznawalne i zapamiętywane, niż logotypy, to firmy nie identyfikowały by się przez logotypy, a przez zdjęcie prezesa. Albo jego najładniejszej córki.