Przesiadki.pl: byle okiełznać dane
Przesiadki.pl to nowa usługa, która pozwala wyszukiwać połączenia komunikacji miejskiej w kilku wybranych miastach w Polsce. Autorzy zapewniają, że kolejne miasta są w trakcie dodawania. Przesiadki.pl wyewoluowały z www.wawka.net, serwisu zaledwie kilka tygodni starszego.
Wchodzimy więc na Przesiadki.pl i mamy pojedyncza stronę, której centralnym punktem są Mapy Google. Do tego autorzy dorzucają małą wyszukiwarkę, w której możemy określić początkową i końcową ulicę, godzinę, o której jedziemy oraz to, czy jechać będziemy w dniu wolnym. Możemy też jednym kliknięciem zamienić między sobą początkowy i końcowy punkt.
Dobra wiadomość jest taka, że wyszukiwarka rzeczywiście działa. Próbowałem ją zagiąć kilkoma parami znacznie oddalonych od siebie warszawskich ulic, ale się nie dała.
Mało opcji
Wyszukiwarka nie rozpoznaje nazw niektórych osiedli i nazw przystanków. Ratuje to możliwość zaznaczenia punktu początkowego i końcowego flagą na mapie, a także możliwość łączonego wyszukiwania za pomocą nazwy ulicy i flagi. Rozpoznaje za to dzielnice, numery domów, parki itp. obiekty. Podejrzewam, że wszystko oprócz przystanków to dane należące do Google, a przystanki trzeba by podpiąć pod wyszukiwarkę, bo są w bazie – i po problemie.
Odniosłem wrażenie, że w przypadku szukania połączeń z przesiadkami, trasa pierwszego autobusu była dłuższa od trasy drugiego, co może wskazywać na to, że najpierw wyszukiwane jest połączenie do oporu, byle bliżej punktu końcowego, a potem jakieś drugie. Nie byłaby to wtedy optymalna trasa. Ale głowy nie daję.
W przypadku bliższych tras wyszukiwana jest większa liczba połączeń. Można sobie wybrać, którędy pojedziemy. To plus.
Na przykładzie Warszawy i jej dwóch długich ulic, Alei Jerozolimskich i Alei Krakowskich, stwierdzam, że gdybym chciał dojechać znad Stawu Raszyńskiego na skrzyżowanie Alei Jerozolimskich z Aleją Tysiąclecia, Przesiadki.pl nie pomogłyby mi: automatycznie zostały zaznaczone punkty na końcach jednej i drugiej ulicy, z tym że na przeciwległych do tych, między którymi chciałem się przemieścić. Ale w przypadku ulic biegnących równolegle na dłuższym dystansie, dobrego rozwiązania nie ma. Trzeba liczyć na sprytnego użytkownika.
Nie wiem, czy sam „dzień wolny” wystarczy dla pokrycia zmian w rozkładach. Np. u mnie w mieście autobusy jeżdżą inaczej w dni powszednie, inaczej w soboty, inaczej w niedziele, a jeszcze inaczej w niektóre święta.
Braki
Przyszłość
Przesiadki.pl z obecną funkcjonalnością, pomijając niewielką ilość miast, są być może zaczątkiem dobrej bazy danych o połączeniach (którą wszak można komuś potem odpłatnie udostępnić). Podkreślam, że być może, o ile autorzy przewidzieli wszystkie możliwe metody wykorzystania wszystkich dostępnych danych nt połączeń i odpowiednio te dane skatalogowali. Zastanawia mnie, jak dane są pobierane i jak sobie serwis poradzi ze zmianami w rozkładach.
Sukces Przesiadek.pl jako wyszukiwarki zależy od tego, czy autorzy poradzą sobie z okiełznaniem tak wielkiej bazy danych, jaką chcą stworzyć. Determinację, sądząc po tempie, w jakim z serwisu lokalnego przedzierzgnęli się w ogólnopolski, mają.
PS. PKP ma już dobrą wyszukiwarkę połączeń kolejowych. Ciągle brakuje wyszukiwarki międzymiastowych połączeń autobusowych.
Źródło informacji: startups.pl
Powiązane wpisy
Tagi: google, polskie startupy, wyszukiwarki
Komentarze (7)
Kategoria:
Trackback:

2009-01-21 o 19:10
Sporo ciekawych uwag i konstruktywnej krytyki. Dzięki:)
“…co może wskazywać na to, że najpierw wyszukiwane jest połączenie do oporu, byle bliżej punktu końcowego, a potem jakieś drugie…”
–
To jest jednak trochę bardziej skomplikowane. Najpierw wyszukiwane są połączenia (zupełnie inaczej niż napisałeś), a dopiero później sortowane, wg. określonych wag. Czasem między punktami znajdywanych jest pareset tras a dopiero z nich wybierane są najlepsze. To, które jest pierwsze zależy wyłącznie od tych wag (ilość przesiadek, przystanków, odległość do pierwszego i od ostatniego przystanku, czas oczekiwania, itp.). Trasa dłuższa, która pojawiła Ci się jako pierwsza mogła być jednak szybsza od drugiej, np. ze względu na to, że przy drugim połączeniu trzeba by było spędzić 15 min czekając na drugi autobus. Czasem też po prostu lepiej pojechać jednym autobusem trochę dalej, niż się przesiadać, żeby jechać w linii prostej. Właśnie dlatego pojawia się 10 możliwości – każdy może znaleźć najwygodniejsze dla siebie połączenie.
“automatycznie zostały zaznaczone punkty na końcach jednej i drugiej ulicy, z tym że na przeciwległych do tych, między którymi chciałem się przemieścić.”
–
Markery ustawiane są na ulicy, którą się wpisało. Jeśli nie podałeś żadnego numeru, to marker pojawia się po prostu “gdzieś” na ulicy. Można go oczywiście złapać i przesunąć dokładnie w miejsce, o które nam chodzi.
“Nie wiem, czy sam „dzień wolny” wystarczy dla pokrycia zmian w rozkładach.”
–
W Warszawie akurat jest tylko dzień powszedni i dzień wolny. Pozostałe miasta mają już w bazie podział na sobotę i niedzielę. Będę musiał tylko zmienić to polę w formularzu.
“pomijając niewielką ilość miast”
–
Do tej pory podobne serwisy działały najwyżej w jednym mieście. Tu jest już 5, więc nie jest chyba najgorze;) Gdańsk pojawi się najprawdopodobniej już za parę dni. Później Szczecin, Bydgoszcz, itp. To zajmuje trochę czasu (do tego to strasznie monotonna praca), więc nie wszystko na raz, ale systematycznie będą pojawiały się kolejne.
“Braki”
–
O części już słyszałem/myślałem i z czasem będą wprowadzone. Pozostałe przemyślę. W każdym razie dzięki za ten punkt. Jest to wczesna beta, więc zbieram takie opinie. Jak komuś coś jeszcze przyjdzie do głowy, to poproszę o propozycje w komentarzach, albo na tarnowski[]digital-point.pl
“Zastanawia mnie, jak dane są pobierane i jak sobie serwis poradzi ze zmianami w rozkładach.”
–
Nie będzie z tym problemu. Aktualność danych jest tu bardzo istotna, więc już o tym pomyślałem.
“Sukces Przesiadek.pl jako wyszukiwarki zależy od tego, czy autorzy poradzą sobie z okiełznaniem tak wielkiej bazy danych, jaką chcą stworzyć.”
–
Zrobione jest to tak, żeby nie zwalniało przy podpinaniu kolejnych miast. Baza TubePlayer-a (http://tubeplayer.pl/ – też mój startup. wystartował kilka miesięcy temu. zapraszam:) ) ma parę razy więcej i nie ma z nią problemów, więc tu też powinno być ok.
Nawiasem mówiąc kilka dni temu bawiłem się też rozkładami PKP. Kilka tysięcy stacji + kilka tysięcy połączeń. Póki co skatalogowane. Może za jakiś czas do tego wrócę.
Pozdrawiam, Marcin
2009-01-21 o 20:38
@Marcin Tarnowski:
Dzięki za obszerne wyjaśnienia. Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy.
Oprócz wyszukiwania w dni powszednie/wolne/soboty/niedziele przydałaby się możliwość wpisania daty planowanej podróży (z zastrzeżeniem, że do tego czasu rozkład może się zmienić).
2009-01-22 o 01:11
sam pomysł super, wykonanie super. jestem pełen podziwu:)
jestem ciekaw ile osób musi być zatrudnionych na stałe, żeby wprowadzać zmiany tras, godziny odjazdów itp. jak to jest zrealizowane? jakiś automat pobierający dane ze stron linii autobusowych w poszczególnych miastach?
2009-01-22 o 09:00
@Adam:
Rozkład samej Warszawy (pary godzina-minuta) ma 1,4M wpisów. Offline-owo jest już prawie skończone szóste miasto, więc, jeśli uaktualnienia (zresztą wpisy za pierwszym razem również) miały by być robione ręcznie, to potrzebna by była cała armia ludzi;) Pracuję nad tym sam, więc przy dodawaniu kolejnych miast co się da jest robione automatycznie. W sumie zaczęło się od tego, że chciałem nauczyć się trochę API Google Maps, bo nigdy jeszcze z tym nie pracowałem. No i tak jakoś wyszło;)
2009-01-22 o 10:13
super! gratuluje:) całkiem fajnie Ci to wyszło:)
2009-03-27 o 13:02
Jedna rzecz mnie zastanawia – skąd w tych wszystkich serwisach dane rozkładowe i pozycje przystanków? Ich autorzy po prostu uznali je za “public domain”? :)
2009-06-27 o 00:50
no wlasnie, to skad rozklady wziales, ze strony skopiowales bez pytania?