Przy okazji dwóch mobilnych startupów: powtórka z rozwoju rynku

Opublikowano: 2009-01-28 o 19:56, autor: ruiz

Na startups.pl pojawiły się dwa nowe, mobilne startupy. Pierwszy to MOBI.AproMedia.pl – katalog stron. Drugi to MLista – dla odmiany, katalog stron. Gdy ktoś robi niemobilny katalog stron, nie śmie nazywać go startupem ani ogłaszać go w takim charakterze. A tu proszę: jak w mordę strzelił startupy.

Katalogi stron powstawały niegdyś w odpowiedzi na potrzebę uporządkowania sieci, ale nie nadążyły, choć powstawały w obfitości. W końcu zaczęły służyć tylko do pozycjonowania, aż i ta funkcja utraciła znaczenie. W przypadku rynku mobilnego katalogi mają jeszcze mniej sensu: nie ma czego pozycjonować, a mobilne strony to w większości wersje dużych portali, które same zatroszczą się o promocję.

Śmiesznie w dobie szerokopasmowego Internetu obserwować webmasterów, którzy walczą z objętością swoich stron, bo użytkownicy kupują transfer na megabajty. Zupełnie tak samo było 10 lat temu z modemami. Rynek jest jednak żwawszy, niż podówczas i przejście operatorów na model abonamentowy bez limitów transferu to kwestia dwóch lat.

Niewykluczone, że zbliżamy się boomu na mobilne startupy. Łatwo je zrobić, nie wymagają oddzielnie zatrudnienia programisty i grafika, a nawet nie potrzebują za dużo treści, bo ta waży. W tej sytuacji choćby agregacja nagłówków RSS portali informacyjnych bez podania źródła i w zgodzie z Ustawą mogłaby być pomysłem na startup. Obawiam się, że takie cofnięcie się w rozwoju na słabo zagospodarowanym rynku jest możliwe, a kiepskie startupy mają szansę na czasową popularność.

Tak jak niegdyś w przypadku rozwoju WWW w Polsce, ciągle czekamy na dużych graczy, którzy potraktują rynek mobilny śmiertelnie poważnie i wleją w niego większe pieniądze. Mam na myśli tych, którzy zachcą dostosować się do oczekiwań użytkowników urządzeń przenośnych, a nie tylko dostosować do nich już posiadane i produkowane na użytek WWW treści. Zasadnicze pytanie brzmi: czym różnią się potrzeby użytkownika mobilnego od stacjonarnego? Kto pierwszy odpowie, ten lepszy. Nietrudno się domyślić, że chodzi głównie o usługi, a nie statyczny kontent, w tym wideo.

Tagi: ,

Komentarze

  1. Drak napisał(a):

    Wyglada na to, ze nie do konca zrozumiales idee mlista.pl . To nie jest katalog stron, a strona startowa. Istnieje po to, abys mial dostep do swoich czesto odwiedzanych stron mobilnych. Katalog to niewiele znaczacy dodatek.

  2. Marcin napisał(a):

    Witam, co do serwisu http://mobi.apromedia.pl faktycznie jest to katalog stron WWW ale planuję rozbudować go o funkcjonalności bardziej społecznościowe. Już teraz zalogowany użytkownik może oceniać każdy serwis tak aby na stronie głównej wyświetlane były tylko najwyżej ocenione serwisy. Tym samym jest to serwis startowy. Potrzeby użytkownika mobilnego i stacjonarnego są takie same… darmowy dostęp do internetu ;]

  3. ruiz napisał(a):

    @Drak:

    Telefony z reguły mają zakładki (mój, niezbyt bajerancki i webowy, ma), a to funkcjonalnie to samo, co strona startowa złożona z zakładek, tylko nie trzeba zużywać transferu. Jeśli telefon nie ma zakładek, ma aplikacje, które dodają funkcję zakładek. Jeśli nie obsługuje aplikacji, jest za stary na surfowanie. W sumie: telefon, z którego ktoś mógłby korzystać z Twojego serwisu, plus minus posiada już proponowaną przezeń funkcjonalność. Pozostaje katalog stron (oczywiście odrobiłem lekcje, bo czytam opisy i oglądam strony, więc nie przegapiłem drugiej funkcjonalności, a jedynie ją zbagatelizowałem).

    @Marcin:

    No zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale potrzeby użytkowników mobilnych i stacjonarnych wcale nie są takie same. Uważałbym z inwestowaniem w społecznościowe aspekty stron mobilnych: nie po to wychodzimy gdzieś z domu, by zabierać ze sobą społecznościówkę, bo zazwyczaj idziemy do ludzi, bądź znajdujemy się wśród ludzi, bądź tak czy siak nam przeszkadzają. No i skoro granie w węża to faux pas, to siedzenie na społecznościówce też.

    Zwróciłbym też uwagę na to, że GG jakoś nie chwali się statystykami mobilnej wersji, więc mogą nie być rewelacyjne i chyba przebywając wśród żywych ludzi, nie garniemy się do wirtualnych – ale to luźne przypuszczenie i ewentualna wskazówka, gdyby udało się dorwać jakieś statystyki mobilnego GG. Myślę, że byłyby dobrym barometrem.

  4. @ruiz napisał(a):

    @ruiz

    Moim zdaniem ze stwierdzenia, że telefony mają zakładki nic nie wynika. Przeglądarki internetowe na PCty też mają zakładki, a ciągle jest miejsce dla serwisów bookmarkingowych. Zakładki w moim telefonie nie są wygodne, a selekcja stron jakiej dokonał producent zupełnie mi nie odpowiada. Stąd mlista.pl – odpowiednik zakładek – wygodny, prosty, nie zasypany spamem z dodatkowym katalogiem stron, dla ludzi, którzy nie znają netu mobilnego.

  5. ruiz napisał(a):

    @Drak:

    Jasne, że jest miejsce na serwisy bookmarkowe dla stacjonarnych użytkowników, natomiast z mobilnymi może być problem o tyle, że w serwisach bookmarkowych ważny jest aspekt społecznościowy, a tak jak pisałem do Marcina: mobilne społecznościówki nie mają widoków na spektakularne sukcesy.

    Mój telefon ma edytowalne zakładki. Można je dodawać, grupować w katalogi, a te dostarczone przez operatora/producenta usunąć. Edytowalność wydaje mi się logiczna i podejrzewam, że większość telefonów ją wspiera (aczkolwiek nie znam statystyk, trzeba by spytać jakiegoś eksperta): lista adresów stron internetowych nie różni się funkcjonalnością od listy kontaktów. No i dalej myślę, że duże strony internetowe same zadbają o promowanie swoich mobilnych wersji.

  6. Drak napisał(a):

    @ruiz

    To powyzej to nie ja napisalem, to nie jest tez moje zdjecie :-)

    Pozdrawiam.

  7. ruiz napisał(a):

    Oj, sorewicz.

  8. [...] oczy z niedowierzaniem. Przy okazji wpisu o mobilnych katalogach stron MLista i mobi.AproMedia.pl pisałem, że nikt już nie śmie nazywać katalogu stron startupem. Pobożne życzenia. Oto 1 [...]

Zostaw komentarz (polityka komentarzy)

XHTML: dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>