zWidzenia.pl: niewczesne idee i cele
zWidzenia.pl to portal społecznościowy, który proponuje nam umożliwienie kontaktu z osobami, z którymi poruszamy się wspólnie środkami komunikacji zbiorowej. Ambitny to plan: żeby cokolwiek z z niego wypaliło, zarejestrować musiałby się, przy założeniu, że z komunikacji zbiorowej korzysta połowa populacji, a autobus / pociąg mieści średnio 100 osób, co setny Polak, czyli 380.000 osób, tak aby na jeden środek komunikacji przypadały dwie osoby. Nie dawałoby to oczywiście żadnej gwarancji, że akurat te dwie osoby chcą się nawzajem poznać. Czy taka ilość userów jest do osiągnięcia? Nie sądzę.
Portal do promocji używa trzech idei: walki z globalnym ociepleniem, promocji komunikacji zbiorowej i walki z nieśmiałością.
Iście znakomity czas wybrał sobie na promocję przez walkę z globalnym ociepleniem. Europę nawiedzają akurat silne mrozy, a krzykacze globalnego ocieplenia powoli zmieniają front twierdząc, że tak naprawdę to chodziło im o globalne zmiany klimatu i globalne ochłodzenie jest właściwie tak samo możliwe, jak globalne ocieplenie. Taka tam semantyczna wpadka.
Idealny to też czas na lans przez promocję komunikacji zbiorowej: ceny benzyny lecą na łeb, na szyję i już ktoś w Wielkopolsce sprzedaję litr benzyny za trzy złote. Zimy, z nielicznymi wyjątkami, mamy ostatnio ciepłe i rower może być praktycznie całorocznym środkiem transportu. Poziom komunikacji zbiorowej raczej się pogarsza, niż poprawia.
Przy rejestracji w serwisie zbierane są dokładniejsze, niż zazwyczaj dane, w tym płeć, rok urodzenia, województwo i zainteresowania. Ani chybi po to, by stworzyć bazę mailingową. I faktycznie, regulamin potwierdza, że adresy e-mail mogą być przez administratorów wykorzystywane do rozsyłania mailingu. Tymczasem mailing powoli staje się przeżytkiem, a jego skuteczność w porównaniu z innym formami promocji przynajmniej w niektórych obszarach jest znikoma.
W miarę sensowną ideą zWidzenia.pl jest walka z nieśmiałością (wiadomo, że w Internecie jesteśmy czasem śmielsi o wiele bardziej, niż byśmy chcieli). I niby to dobre miejsce, by przełamać pierwsze lody, ale czy znajomość, do której nie mamy śmiałości w realu, ośmielona przez wirtual, zakwitnie na powrót w realu? Doprawdy, ciężko powiedzieć.
Kiedyś w autobusie spodobała mi się laska, którą raptem dzień czy dwa później znalazłem na Fotce. Przeszło mi przez myśl, żeby coś do niej kliknąć, ale ostatecznie nie zrobiłem tego z powodów pragmatycznych: konto na Fotce mam tylko do przeszukiwania i dzielę je z paroma osobami, które wykorzystują je w tym samym celu. Poradniki skutecznego podrywania zalecają, żeby podbijać do upatrzonych ciach i suń od razu i bez względu na okoliczności. Może taki poradnik to lepsze wyjście, niż zWidzenia.pl.
Niezrozumiałym dla mnie jest, dlaczego zWidzenia.pl posiada kilka bliźniaszych portali, różniących się tylko domeną (nawet baza użytkowników wygląda na tę samą): www.poznawanie.pl, www.zapoznawanie.pl i www.autobusami.pl. O co chodzi z tym dublowaniem kontentu? Może w przyszłości portale będą jakoś różnicowane, póki co wszystkie cztery mają w tytule strony nazwę „zWidzenia.pl”… A może to tylko błąd i cztery domeny wskazują na ten sam katalog, co w przypadku konta na home.pl mogło się autorowi stron zdarzyć.
Błąd techniczny, jaki wyłapałem: pop-up, w którym otwiera się regulamin w momencie rejestracji konta, nie daje się w Firefoksie przewinąć i uniemożliwia zobaczenie tekstu regulaminu w całości. Pomaga zaznaczenie wszystkiego i skopiowanie w inne miejsce. Na Operze można przewinąć, ale tylko zaznaczając tekst. Dopiero Safari pokazuje pasek przewijania.
Źródło informacji: startups.pl
Powiązane wpisy
Tagi: polskie startupy, społecznościówki, wtopy
Brak komentarzy
Kategoria:
Trackback:
